Nie ma to jak być obudzonym z rana bo samochód padł i trzeba poholować :) ale czego się nie robi z miłości... Zakładasz spodnie od deski (bo przecież zmarznie mi tyłek przy - 14 stopniach) i jedziesz :)
Jak część z Was wie należę do do "dzieci słońca" czyli "leżing, smażing, plażing. Dobra to taka wersja hardcorowa, ale ogólnie jak jest słońce to mam prawie wszystko czego mi potrzeba do szczęścia... W dziecko zimy zamieniam się jedynie gdy mam jechać na deskę! Pomimo iż urodziłam się w zimowym miesiącu mogę bez wytchnienia wyliczyć dlaczego zima nie jest moją ulubioną porą roku - zimno, szarówka, szklanka na jezdni i zaspy na chodniku (dziękujemy służbom miasta), dupsko marznie, zalicza się gleby na śniegu, potem ta okropna chlapa z którą radzą sobie jedynie kalosze... Ale są też takie dni, kiedy kocham zimę (pomijając wypad na deskę), gdy widzę takie krajobrazy jak poniżej... Wczorajsze południe i dzisiejszy ranek, gdy słońce dopiero wstawało...
Jak przetrwacie mój zachwyt nad zimowym krajobrazem to na końcu macie zdjęcia makijazu oka wykonanego za pomocą Gel Eyeliner BH Cosmetics w kolorze PARADISE oraz LAKE.

































